Amerykanie chętnie zamieniliby telefony na okulary rozszerzonej rzeczywistości

Według najnowszych badań Lumos Research, dwie trzecie Amerykanów gotowych jest porzucić smartfony na rzecz urządzeń VR.

Wydawać by się mogło, że smartfony stały się nieodłączną częścią naszej codzienności. Niewielu dopuszcza myśl o tym, by inne urządzenie mogło przejąć wielozadaniowość tego, tak przecież „mądrego” telefonu. Jak się okazuje, jest całkiem inaczej – aż 2/3 amerykanów deklaruje, że chętnie zamieniłoby swój świecący prostokąt na okulary rozszerzonej rzeczywistości.
Lumos przeprowadziło badania, z których wynika, że jest to aż 83% „millenialsów” (18 do 36 lat), 64% osób z pokolenia X (37 do 52 lat) i 59% „babyboomersów” (53 do 71 lat).

Dlaczego te liczby są tak duże?
Minęło kilka lat, odkąd na rynku pojawiły się smartfony. Po tym czasie wielu z nas, tak jak i wielu z ankietowanych, zaczęło zauważać ich wady, które z początku nieistotne, po czasie zaczęły być bardzo irytujące. Wśród nich znajdują się wady odczuwane fizycznie, takie jak ból oczu, ból szyi, zaburzenia postury, ale także wady odczuwane psychologicznie; poczucie odrywania się od rodziny i rozproszenie podczas jazdy samochodem.

Z drugiej jednak strony, duża grupa (40%), zadeklarowała się, że nie zauważyła u siebie tego typu objawów. Rozszerzona rzeczywistość ma zwyczajnie wiele zalet, których kieszonkowy prostokąt mieć nigdy nie będzie. Prawie połowa badanych millenialsów (49%) twierdzi, że jest to zupełnie nowy rodzaj rozrywki, z czym ciężko się nie zgodzić. 47% podaje jakże mocny argument uwolnienia obu rąk. Kolejne zalety, dostrzegane przez 42% badanych, to brak potrzeby patrzenia w dół i brak konieczności trzymania urządzenia. 36% osób twierdzi również, że przetwarzałoby informacje szybciej, a 25% uważa, że dzięki „mądrym okularom” poprawiłoby relacje rodzinne.

Jak widać, zapotrzebowanie na tego typu innowacje rośnie. Warto jednak uczyć się na błędach nieudanej próby, jaką było Google Glass. Przede wszystkim nowe urządzenia powinny być bardziej intuicyjne. Prekursor rozszerzonej rzeczywistości potwierdził również, że wygląd niczym z filmów sci-fi również nie zostanie ciepło przyjęty przez rynek. Firma odpowiedzialna za badanie rynku jest w trakcie tworzenia produktu, który te wady ma wyeliminować. Czy okulary przyszłości staną się niedługo teraźniejszością? Czas pokaże.