Petycja w sprawie anulowania Far Cry 5 to ‚fake news’

Kontrowersyjna petycja, za sprawą której szumi w Internecie, jest prawdopodobnie prowokacyjną satyrą.

Mniej więcej dwa dni temu, w internecie pojawiła się petycja w sprawie anulowania gry Far Cry 5. Media szybko podchwyciły kontrowersyjną informację. W internecie jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać newsy o tym, że pewnej grupie osób nie podoba się, że w nowej grze Ubisoftu antagonistami są jedynie biali, skrajni katolicy. Twórcy petycji postulują, aby przeciwnikami w grze stali się muzułmanie lub gangi miejskie. Jeśli to nie przejdzie, proszą o dodanie postaci złych Meksykanów i czarnych. Wśród postulatów pojawia się również pomysł przeniesienia akcji gry do Francji.

Nie byłoby to może tak zaskakujące, gdyby nie fakt, że petycja sformułowana jest w tak niedorzeczny i usiany błędami sposób, że wprost nie można uwierzyć, aby jej autor traktował ją poważnie – nawet, jeśli miałby być bezmyślnym ekstremistą.

Już w pierwszym postulacie, który dotyczy zmiany antagonistów na wyznawców Islamu lub członków miejskich gangów, twórcy petycji przytaczają słowa „Boltaira”, w postaci jakże trafnej maksymy: „Aby dowiedzieć się, kto wami rządzi, dowiedz się, kto nie jest krytykowany”. Problem w tym, że oczywiście nigdy nie istniała żadna osoba publiczna, ani filozof o nazwisku Boltair. Jest to przeinaczone nazwisko Voltaire, wraz z wypaczonym zdaniem autorstwa znanego myśliciela.

W dalszej części ankiety przeczytać można o „koncepcji, która postawiłaby złoczyńców w lepszym świetle”. Pomysłem na zmianę treści gry w tej materii jest stworzenie złego rządu, który nazbyt surowym prawem i wysokimi podatkami doprowadził do sprzeciwu grupy ekstremistów religijnych. Surowe prawo można jeszcze zrozumieć, ale wysokie opodatkowanie jako motor napędzający grę FPS to jedna z większych głupot, jakie w życiu przeczytałem.

Ostatnim postulatem jest zmiana miejsca akcji na Francję lub Kanadę. To właściwie nie wymaga komentarza.

W aktualizacji do oryginalnego tekstu, autor petycji obraża wszystkich, którzy śmieli się nie zgodzić z jego propozycjami. Styl, w którym pisze, brzmi jak żywcem wyjęty z 4chana, forum odpowiedzialnego między innymi za zaprzepaszczenie akcji „He will not divide us” Shia Labeouf.

Całość powstała najprawdopodobniej po to, by zacietrzewić lewicę, albo ośmieszyć skrajną prawicę. Wszystkie argumenty przemawiają za tym, że petycja to jeden wielki żart, ale nawet jeśli ktoś spisał ją na serio, to Ubisoft z tego powodu raczej nie zmieni w swojej grze niczego. Wśród Internautów pojawiają się zresztą głosy, jakoby to sami developerzy mieli odpowiadać za nakręcanie kontrowersji wokół swojej gry, tym samym fundując sobie niedrogą promocję.

Foto główne: Screenshot z gry Far Cry 5, UBISOFT